Saturday, 1 November 2014

Dlaczego eksperyment z dietą wegańską stał się stylem życia?

Kilka tygodni temu zdecydowałam się pożyć jak weganin i wykluczyć z diety już nie tylko mięso ale też wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego. Zmiana na lepsze okazała się tak szybka że zamierzam kontynuować taki styl życia. Mam nadzieję na zawsze, bo wraz z weganizmem ciągnie się sporo optymizmu: nie trujemy się, nie cierpią przez nas zwierzęta, przyczyniamy się do lepszego zachowania środowiska naturalnego i wiele wiele innych, po które odsyłam do poniższego filmu:

101 powodów, by przejść na weganizm

oraz filmu Vegucated również dostępnego na youtube.

Dlaczego zostaję wege?:
- Mam czystszą skórę, zniknęły nawet najmniejsze wypryski, do tego zdecydowanie poprawiły się koloryt mojej cery. Na diecie tradycyjnej (wegetariańskiej też) zmagałam się przede wszystkim z wypryskami na plecach i dekolcie. Dekolt wyczyścił się całkowicie, na plecach widać ogromną różnicę.
- Zdecydowanie lepszy oddech rano i w ciągu dnia.
- Brak bólów głowy, ucisku w skroniach i senności po zjedzeniu nawet ogromnego posiłku.
- Zdecydowanie lepsze wstawanie rano :p
- Bardzo mocno zredukował się osad na moich zębach (prawie go nie ma).
- Mój chłopak pozbył się całkowicie migrenowych bólów głowy (dopadały go kilka razy w tygodniu).
- Od kilku lat miałam problem ze szczęką i wiecznym uciskiem, to również radyklanie się zmniejszyło i jest prawie niezauważalne.
- Wyostrzył mi się wzrok.

Muszę dodać, że z diety wyeliminowałam także gluten i rafinowany cukier. Znam wegan którzy tego nie zrobili i nadal mają pewne problemy zdrowotne. Staram się też, żeby wszystko co jem było jak najczystsze, nie gotuję ryżu w plastikowych torebkach i bardzo staram się nie kupować jedzenia w plastiku lub aluminiowych puszkach. Nie zawsze się to udaje, ale uczę się coraz więcej jak gotować najlepiej i najzdrowiej.

A największą zaletą weganizmu jest ENERGIA, RADOŚĆ, brak złych emocji i pozytywne nastawienie do świata!



Więc spróbuj wege! Wydaje się, że weganom nie zostaje już wiele opcji do jedzenia, które staje się monotonne i nudne. Przekonałam się, że nie bardzie mylnego. Za mięsem i nabiałem tęskni się tylko chwilę. A wegańskie dania są pyszne, zdrowe, przyjemne w wykonaniu i bardzo szybkie.

Sunday, 12 October 2014

Ładną mamy jesień :)

Spacerujemy, wypatrujemy grzybów, pieczemy chleb i myślimy o nadchodzącej zimie...






Tuesday, 23 September 2014

Gdzie poza Kraków: Ojców

Okolice Krakowa mają sporo do zaoferowania. Na przykład Ojców, przeuroczą wioskę, gdzie warto wybrać się na spacer i piknik.

Źródełko miłości

Smak z dzieciństwa :)

Monday, 21 July 2014

Lato wreszcie w pełni:)

Dla mnie upał może być codziennie:)



Ahhh, a gdyby tak mieć znów dwa miesiące wakacji :)


Tuesday, 21 January 2014

Zielonokremowe wariacje wegańskie

Mega zdrowy, mega szybki i mega prosty zielony krem warzywny.

Potrzebne nam będzie:

pół świeżego brokuła lub dwie garści mrożonego
pół garści zielonej cebulki
ok. 250g świeżego szpinaku lub 5-6 kostek mrożonego
ok. 700 ml bulionu warzywnego
wyciśnięty ząbek czosnku lub dwie szczypty suszonego
łyżka oliwy z oliwek


Wrzucamy na patelnię cebulkę i czosnek, podsmażamy na łyżce oliwy. Po 2-3 minutach dodajemy brokuły, zalewamy bulionem i gotujemy ok. 10 minut. Dodajemy szpinak i gotujemy jeszcze przez chwilę.
Miksujemy całość i wcinamy :)



Muszę przyznać, że lekko obawiałam się smaku tej zielonowarzywnej mikstury, ale wyszła naprawdę smacznie :) Do tego stopnia, że szybko po opróżnieniu garnka zabrałam się za robienie kolejnej, tym razem dorzuciłam jeszcze więcej witaminowych pyszności:

garść mrożonego groszku
garść mrożonej zielonej fasolki szparagowej
średni ziemniak


I tak oto wyszedł wzbogacony, jeszcze pyszniejszy krem:


Friday, 10 January 2014

Wielka torba

Nie ma jak wielka, wygodna torba na zakupy i nie tylko. Prosta i dosyć szybka do zrobienia w deszczowy krakowski wieczór.


W środku materiał w kwiatuszki i kieszonka.


Taka to ci o torba, dorobię jeszcze jedną w weselszym kolorze :)


Sunday, 5 January 2014

Wegańskie faszerowane pieczarki :)

Wybieramy większe pieczary, szorujemy i wycinamy trzonki. Na dwóch łyżkach oliwy przysmażamy pokrojonego w kosteczkę pomidora, paprykę i pieczarkowe nóżki. Dodajemy garść świeżego szpinaku lub kostkę mrożonego. Przyprawiamy solą, pieprzem, suszonym czosnkiem, odrobiną curry i czym jeszcze dusza zapragnie :)


Wrzucamy do rozgrzanego piekarnika. Wyciągamy, gdy wierzch widocznie się przyrumieni.


Wcinam jako przekąskę, albo w zastępstwie kotleta z surówką, ziemniakami lub kaszą.